Miscellanea

ZE ŚWIATA UPRAW:

To jest Pani Kamila. Pani Kamila jest rolniczką. Jest rolniczką, bo posiada pieczarkarnię, przynajmniej notarialnie. Ponieważ w okolicy Pani Kamili rolnicy są jacyś słabi, Pani Kamila, mimo wszystkich niebezpieczeństw z tym związanych, przełamała się i postanowiła pojawić w TV. A konkretnie wziąć udział w specjalnym programie w TV, kojarzącym pary rolników. Może jakiś bardziej ogarnięty Pan Rolnik ją zobaczy? Kibicujemy Pani Kamili.

ZE ŚWIATA SPORTU:

Polskie dobro narodowe, piłkarz Lewandowski został odznaczony przez Pana Prezydenta orderem. Kibice zachwyceni, natychmiast dali temu wyraz:

Niestety, wkrótce nowy selekcjoner lekkomyślnie* wystawił Dobro Narodowe w meczu z Andorą i stało mu się kuku. Nie Prezydentowi, Panu Robertowi. Być może któryś z tych fryzjerów czy kelnerów postanowił zabłysnąć i mieć o czym wnukom opowiadać? Krótko mówiąc załatwili nam Lewego. W Bayernie burza ruchowa małych zwierzątek, prowadzą śledztwo, czy temu fryzjerowi czy kelnerowi aby PSG nie kupiło jakiego Ferrari, jednym słowem heca na 9 (RL9?) fajerek…

ZE ŚWIATA FILOZOFII:

Nie dajcie się zwieść pozorom! To światowej sławy filozof, Sławoj (tak, Zgred wie, że to trefne imię) Żiżek. Właściwie nad tymi „z” powinny być takie ptaszki, ale Zgredowi nie chce się ich szukać. No więc SZ rzecze tak:

– W 1979 r. Woody Allen zażartował: „Ludzkość stoi na rozdrożu: na lewo desperacja i brak nadziei, na prawo całkowita zagłada”. Musimy założyć długi kryzys, nie bądźmy naiwni. Wraz z pojawieniem się szczepionek ludzie mówią: „W końcu widzimy światełko w tunelu”. Oczywiście, że je widzimy – nadjeżdża pociąg.

A poza tym, jako że to nie tylko optymista, ale i niepoprawny lewak, dodaje:

[…] bezpardonowa koncentracja bogactwa nie jest już tajemnicą. Jest ostentacyjnie widoczna. W ultrakapitalizmie Gates, Bezos i cała reszta przedstawiani są jako rada mędrców, nowa arystokracja. Z drugiej strony Amazon czy Microsoft nie praktykują klasycznego wyzysku – ja haruję, a ekstra profity zbiera kto inny – tylko prywatyzują to, co Marks nazywał dobrem wspólnym, współdzieloną przestrzeń, gdzie się komunikujemy, i czerpią z tego dalsze korzyści. Kapitalizm zmienia się w stronę bardziej feudalnego i cyfrowego, w którym ostatecznie kilka megaprzedsiębiorstw będzie kontrolować wszystko i będzie w zmowie z aparatami bezpieczeństwa państw. Nie chodzi o to, że cię zgeolokalizują o każdej porze – to nie wzbudza obaw czy dyskomfortu. Chodzi o to, że wiedzą, jaką książkę czytasz, że telewizor rozpoznaje twój wyraz twarzy, by stwierdzić, czy to, co oglądasz, ci się podoba.

ZE ŚWIATA EKOLOGII:

Zgred onegdaj nabył drogą kupna kopertę z takimi bąbelkami w środku. Na kopercie była instrukcja ekologiczna:

Z czystej ciekawości Zgred nie wysłał tego, co miał wysłać, ino wywlókł ze środka ów plastikowy wkład. A oto, co uzyskał:

I od tego czasu zadaje sobie pytanie, czy jest zarzyganą i zasmarkaną sierotą, co nie potrafi nawet prostej czynności wykonać? Bo oddzielenie bąbelków od papierowego podkładu wymagałoby operowania skalpelem przez dobre 25 minut; skąd wziąć skalpel? A może robią nas w bambuko?

*a może, jak mówi Pan Naczelnik Państwa, „inni szatani byli tam czynni”?

Dodaj komentarz