przeniesione z 4 kwietnia 2019
Chrzciciel, gdy miłą broń swą, swe Kropidło zoczył, chwycił je, ucałował, z radości podskoczył, Zakręcił je nad głową…
Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz

Ponieważ Zły szczególnie często wkrada się do samochodów, i sprowadzając kierowców na manowce ochoczo powoduje wypadki (tzn. te, których nie powodują rosnące przy szosie drzewa), dwuślady owe zabezpiecza się przed nim jak Polska długa i szeroka. Najważniejsze są oczywiście te, których użytkownicy są szczególnie zagrożeni, tacy jak dzielni strażacy, szczególnie na ogień piekielny narażeni,

czy Stróże Prawa, na co dzień ze Złym w człowieku się borykający, np. w Świdnicy,

albo gdzie indziej.

Swoją drogą, łza się w oku kręci, kiedy człowiek przypomni sobie, co to się niegdyś kropiło…

Święcenie samochodów to nie takie hop-siup, bo niektórzy Kropieni mają wymagania:

Dobrze jeszcze, jak Kropiący ma do dyspozycji pacholęta, co jak trzeba kropidło potrzymają,

albo koszyczek ze świętymi obrazkami.

Ale czasami bywa ciężko, bo trzeba się naprawdę namachać:

To chyba o nim ten cytat z Wieszcza?

Kropieni też bywają różni. Jedni się podstawiają, żeby się załapać na krzywy ryjek,

a inni chyba znaleźli się tam przypadkiem, ale nie ma zmiłuj się, Złego i tak się im z samochodu wypędzi.

A ta dziewczynka, czym Kropiącemu podpadła?

Kropienie to czynność żmudna i wymagająca, stąd Kropiący stosują techniki usprawniające. Szkoły są dwie: albo każemy Kropionym przed nami się przesuwać, co popularnie nazywa się sposobem Na Taśmę Montażową,

albo ustawiamy Kropionych, a przesuwamy się sami, co popularnie nazywa się sposobem Na Generała. Można to zrobić w stylu europejskim,


lub amerykańskim:

Wesołego Alleluja, i do przodu.


































Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.